Zawstydzeni swoją niemocą

Świat dumny ze swoich osiągnięć zawstydził się brakiem mocy wobec pandemii. Wydawało się, że wszystko od nas zależy. Nawet akt stwarzania mieliśmy już prawie w ręku. Aż tu…
Wystarczyło kilka dni i nie wiemy, co robić. Trochę nieswojo zwrócić się do Boga, który jeszcze do niedawna był niepotrzebny. W tej bezradności nawet drzwi kościołów zostały przymknięte. Kościół można zamknąć, Boga – nie. Wszechmocny działa, ale z delikatnością czeka, aby Mu pozwolić swą moc okazać. Pantokreator ze świątyni Hagia Sophia czy Chrystus Kosmokreator z bazyliki św. Witalisa w Rawennie to nie tylko sztuka. Te mozaiki przypominają, że jest Pan tego świata. On kieruje jego losami, a więc i naszym życiem.
Może obecny czas to czas pokory dla nas wszystkich? Zapędziliśmy się w swoich ambicjach, aspiracjach i zaczęliśmy żyć w świecie własnej produkcji. Okazało się, że świat nie do nas należy. Uznanie prawdy – taką, jaką ona jest – to pokora. Odzyskać proporcję naszych mocy i uznać swoje ograniczenia to postawa stworzenia wobec Stwórcy. Nie ze strachu, lecz z rozsądku. Wiara to fides et ratio. Przyszedł czas na ratio. Służba rozumu wobec wiary.