Honoris Causa dla niecodziennych teologów

“Odkrywanie tajemnicy i ukazywanie jej innym często bywa niedostrzegane. Dlatego znaleźliśmy jakby dwa kwiaty na łące zwanej teologią i chce je pokazać światu” – mówi o laureatach tytułu doctora honoris causa w rozmowie z KAI ks. prof. Krzysztof Pawlina, rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie. Tytuł przyznany zostanie 27 listopada br. o. prof. Jackowi Salijowi OP i o. prof. Ladislavowi Csontos SJ.

KAI: Tegoroczny tytuł Honoris Causa Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie otrzymają znany w Polsce wybitny dominikański teolog o. prof. Jacek Salij oraz jeszcze nie u nas mało znany słowacki jezuita prof. Ladislav Csontos.

Ks. prof. Krzysztof Pawlina: – To ich właśnie chcemy obdarować zaszczytnym tytułem doktora Honoris Causa PWTW. Odkrywanie tajemnicy i ukazywanie jej innym często bywa niedostrzegane. Dlatego znaleźliśmy jakby dwa kwiaty na łące zwanej teologią i chce je pokazać światu.

KAI: Co Was w nich intryguje?

– Ojciec prof. Jacek Salij to klasyk współczesnej teologii. Widzi konieczność dobrej filozofii dla dobrej teologii. Co więcej, podkreśla, że teolog potrzebuje filozofii. Ale to nie wszystko – jako tomista umie prezentować teologię w sposób przystępny dla zwykłego człowieka. Przekłada teologię na język zrozumiały. Rozpoznaje naszą złożoną współczesność i szuka dla niej odpowiedzi. I gdy już daje odpowiedź, to trafia w samo sedno.

Wiara i teologia to książka, lektura na dzisiejsze czasy. Ojciec Salij to człowiek renesansu: głęboka wiedza z zakresu historii teologii połączona z umiejętnością teologicznego myślenia o współczesnym świecie. Duszpasterz warszawskiej inteligencji, kaznodzieja, człowiek z niezwykłym poczuciem humoru i dystansu do siebie i świata. Ojciec Jacek tajemnicę Boga odkrywa w swoim życiu i wprowadza ją w naszą codzienność. Dominikanin zza klauzury świadkiem dla Warszawy.

KAI: A dlaczego sięgacie po jezuickiego teologa ze Słowacji?

– Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie składa się z dwóch Collegiów – Collegium Joaneum i Collegium Bobolanum – ojców jezuitów. Ojciec prof. Ladislav Csontosov jest jezuitą, profesorem Uniwersytetu w Trnavie. Ale nie to jest najważniejsze. Ważniejszy jest on sam. W czasach komunistycznych jako jezuita w ukryciu był pracownikiem w urzędzie planowania. Matematyk, filozof, a w podziemiu ksiądz. Czasy nie były łatwe – wielu z jego współbraci mówiło, żeby zaczekać na lepsze dni. On nie! Wraz ze swoim współbratem powiedział: „Nie czekajmy! Róbmy to, co możemy robić teraz”. I zaczęli robić dobrą filozofię w podziemiu. Gdy po upadku komunizmu na gruzach jezuickiej uczelni ówczesnej jeszcze Czechosłowacji powstawał nowy, świecki uniwersytet, oni zapragnęli mieć na tym uniwersytecie wydział teologiczny. I dopięli swego. Ojciec Ladislav został pierwszym dziekanem wydziału teologicznego na uniwersytecie państwowym.
To jedna strona medalu. Druga – Ojciec profesor po upadku komunizmu widział ogromną potrzebę dobrej antropologii. Dostrzegł, że antropologia Jana Pawła II jest właściwa na dzisiejsze czasy. Jej to więc poświęca swoją posługę filozofa i teologa.

KAI: Czym dla uczelni jest tytuł Honoris Causa?

– Życie biegnie tak szybko, że zapominamy, kogo mamy w swoich środowiskach. Przechodzimy obojętnie obok ludzi, dzięki którym możemy kontynuować uprawianie teologii. Honoris Causa to gest podziękowania i szacunku. Ale nie tylko – to też uwrażliwienie nas na ludzi, których gubimy po drodze.

 

Wywiad ukazał się na https://ekai.pl/ks-prof-pawlina-o-laureatach-honoris-causa-pwtw-to-kwiaty-na-lace-zwanej-teologia/