28 marca Papieski Wydział Teologiczny ponownie zgromadził licznych słuchaczy na wykładzie z  cyklu „Duchowość dla Warszawy”.

Kolejny wykład, zatytułowany „Dlaczego potrzebna jest modlitwa na pustyni? Jak znaleźć pustynię w codziennym życiu?”, miał miejsce jak zwykle w Głównej Bibliotece Rolniczej i dotyczył tematyki początków monastycyzmu, życia mnichów na pustyni oraz duchowego wymiaru pustyni. Temat ten przedstawili prelegenci, którzy znają i praktykują modlitwę monastyczną: O. dr Szymon Hiżycki OSB, opat tyniecki oraz s. Joanna Hertling z Jerozolimskich Wspólnot Monastycznych.  Podczas przywitania zebranych, Ks. Rektor Krzysztof Pawlina zwrócił uwagę na tęsknotę za Bogiem, która wyprowadziła na pustynię egipską wielu ludzi, a dziś także porusza nasze serca.

O. Szymon Hiżycki w swym przedłożeniu wyjaśniał natomiast, czym w rzeczywistości była pustynia w Egipcie. Chodziło o ziemię niezamieszkałą, poza zielonym terenem związanym z Nilem. Mnisi mieszkali w opuszczonych grobowcach, z racji bezpieczeństwa w miarę blisko siebie. Ich życie było bardzo proste, pracowite, pełne walki i wyrzeczenia, czym zyskiwali szacunek okolicznej ludności. Następnie opat tyniecki przedstawił historię życia i charakterystykę wielkiego ojca monastycyzmu wschodniego, św. Antoniego. Jego ascetyczna droga prowadziła do odkrycia własnej słabości i pełnego przylgnięcia do miłosierdzia Bożego. Mnich, według etymologii, kontynuował O. Szymon, to nie tylko człowiek samotny, ale przede wszystkim ten, kto stał się „jedno” (gr. monos), całkowicie ukierunkowany na jedyny cel, którym jest Bóg. Służyć ma temu skrucha, uznanie swoich grzechów, a zatem znajomość siebie wobec Boga, pokuta, czyli pomysł jak naprawić własne zło oraz hezychia czyli wyciszenie, które pozwala dokonać właściwego rozróżnienia między tym, co dobre i złe. Mnich musi mieć świadomość walki z pokusami, nie oczekując, iż kiedykolwiek na tej ziemi będzie bezproblemowe życie. Ma natomiast wszystkim świadczyć miłosierdzie otrzymane od Boga.

S. Joanna podała charakterystykę duchowej pustyni, w oparciu o jej biblijną symbolikę: Cisza, samotność, scalenie wewnętrzne, harmonia, pokój, ogołocenie, poczucie porządku mają prowadzić do wejścia w obecność Bożą. Pustynia ma pozwolić człowiekowi na właściwą relację z Bogiem, sobą i bliźnim. Dlatego jest tam obecna walka z diabłem i mieszkającym w nas „starym człowiekiem”. Na pustynię, kontynuowała s. Joanna, nie idzie się z własnej inicjatywy, ale kiedy jest się zawołanym przez Boga. Jednak pustynią mogą być również różne trudne sytuacje naszego życia, od których nie należy uciekać, lecz je przetrwać w jedności z Bogiem. Jako przykład życia na pustyni zarówno materialnej, jak i duchowej, siostra podała życie bł. Karola de Foucauld, trapisty mieszkającego na Saharze oraz Pierre-Marie Delfieux, założyciela Wspólnot Jerozolimskich. Życie we Wspólnotach Jerozolimskich, to doświadczenie pustyni w sercu wielkich miast. Siostra Joanna stwierdziła: „Naszym charyzmatem jest modlitwa w wielkich miastach, które są prawdziwymi pustyniami duchowymi. Jest życie pośród mieszkańców miast i udział w ich codziennych zmaganiach, radościach i troskach. Jest poszukiwanie i kontemplacja oblicza Bożego w ludziach – mieszkańcach miast. Bo miejscem w którym Bóg mieszka i najbardziej pragnie mieszkać jest serce człowieka”.

Wystąpienie siostry zakończył pokaz slajdów z fotografiami pustyni, opatrzonych komentarzem. Po prezentacjach pojawiły się pytania, które dotyczyły zarówno szczegółów z życia starożytnych mnichów i mniszek, jak i kwestii duchowej pustyni serca i jej wymogów. Kolejny wykład z cyklu „Duchowość dla Warszawy” odbędzie się 23 maja.

Galeria
fot. Mirosław Wiśniewski